czarny chleb i czarna kawa

Nazywam się Jerzy Warzyński. Mieszkam i pracuję w Dąbrowie Górniczej, jednak urodziłem się w Krakowie, a było to 18 stycznia 1955 roku. Wtedy nazywałem się Jurek Filas.

W latach 70-tych moją nieodłączną towarzyszką była gitara. Śpiewałem dla przyjaciół. Pod namiotem, na ławeczce, do piwa. Ale też zdarzało się, że wychodziłem na ulicę i śpiewałem protest songi piętnujące otaczającą mnie rzeczywistość. Tamtego dnia śpiewałem pod pomnikiem Adama Mickiewicza w Krakowie. Podeszło do mnie kilku tajniaków i stwierdziło, że pokażą mi lepsze miejsce do śpiewania. Zabrano mnie przed oblicze kolegium do spraw wykroczeń przy ulicy Grodzkiej w Krakowie. Tam moje śpiewy wyceniono na 3,6 tys. zł. Powiedziałem, że nie zapłacę, bo nie mam z czego. Byłem wtedy biednym studentem krakowskiej Akademii Wychowania Fizycznego. "Nie masz pieniędzy, no to sobie posiedzisz" - usłyszałem. Karę zamieniono mi na 72 dni więzienia. Było to w 1974 roku. Właśnie wtedy napisałem piosenkę “Czarny chleb i czarna kawa”.

Nie spodziewałem się

To był początek lat 90. Pojechaliśmy z żoną na targ do Będzina. Przechodzimy między straganami i nagle słyszę znajome słowa. Od razu ją poznałem. Treść trochę się zmieniła. Ktoś dodał nowe zwrotki, ale to wciąż był mój ”Czarny chleb i czarna kawa”. Wtedy na targu w Będzinie usłyszałem wykonanie zespołu Imperium. Teraz już wiem, że ten utwór wykonują lub wykonywali również Strachy na Lachy czy Hetman. Wszystkim jestem za to niezwykle wdzięczny i z tego miejsca dziękuję.

Hosting4.plvalid XHTMLvalid CSS© 2013 Jerzy Warzyński - Wszelkie prawa zastrzeżone
fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
projekt i wykonanie RK Smaga.pl